50. rocznica święceń kapłańskich Księdza Prałata 24.05.2020

Ks. prałat Ryszard Lewandowski obchodzi 50. rocznicę święceń kapłańskich. Jako wspólnota parafialna włączamy się w Jego dziękczynienie Panu Bogu i ogarniamy Jubilata modlitwą za wstawiennictwem Matki Bożej i naszej św. Patronki, życząc mu obfitości łask Bożych. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z uroczystości – pod linkiem. Wtedy, 50 lat temu, była piękna niedziela. Słoneczna i ciepła. […]

Ks. prałat Ryszard Lewandowski obchodzi 50. rocznicę święceń kapłańskich. Jako wspólnota parafialna włączamy się w Jego dziękczynienie Panu Bogu i ogarniamy Jubilata modlitwą za wstawiennictwem Matki Bożej i naszej św. Patronki, życząc mu obfitości łask Bożych.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z uroczystości – pod linkiem.

Wtedy, 50 lat temu, była piękna niedziela. Słoneczna i ciepła. Jechaliśmy z Bielan do katedry. Wypadała uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Prymas starał się, by właśnie w ten dzień przypadały nasze święcenia. Było nas 22. diakonów. O godz. 10 rozpoczęła się Eucharystia. Po południu wszyscy pojechaliśmy do Częstochowy i od północy, co pół godziny, każdy z nas odprawiał swoja pierwszą Mszę św. Za tydzień mieliśmy prymicje w parafiach. Dziś dziękuję Bogu za złoty jubileusz kapłaństwa. Z 22 zostało nas jedenastu. Dwóch posługuje na Gocławiu, na Orliku. Czterech pracuje w diecezji łowickiej, bo tam zastał ich podział diecezji. Pięciu jest w Warszawie – wspominał na porannej Mszy św. w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus na Tamce ks. prałat Ryszard Lewandowski, przez 24 lata proboszcz parafii, a od 5 jej rezydent.

W dziękczynnej Eucharystii przedmiotem rozważania swojego kapłaństwa uczynił słowa bliskie św. Janowi Pawłowi II z tekstu  oazowej pieśni „Barka”. – Po maturze każdy z nas miał różne zamiary. Nasza barka była pełna świeckich planów i marzeń. I stanął przed nami Jezus i Jego głos przeważył. I wsiedliśmy do łodzi Chrystusa. Rozpoczęliśmy studia filozoficzno-teologiczne. W moim przypadku to było pięć lat, bo nauka została przerwana 2-letnią służba wojskową. Przez Wałcz pojechałem do Gdańska do marynarki wojennej. To był czas wezwania: „Ty potrzebujesz mych dłoni”. Święcenia kapłańskie otrzymałem od Prymasa Tysiąclecia. Do tej pory przechowuję zdjęcie z tej chwili. Ja klęczę, prymas siedzi. Wtedy Jezus zdawał się mówić: „Dziś wypłyniemy już razem”. I zaczęliśmy budować Chrystusowy Kościół przez udzielanie sakramentów – wspominał.

Ks. Lewandowski podziękował też Bogu za liczne wyjazdy nad jezioro Genezaret. Przypomniał jak ważne były dla niego słowa z obrazka prymicyjnego:’ ”O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam, żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu”. Wyraził wdzięczność Matce Bożej Częstochowskiej za opiekę. – Królowo kapłanów, przyczyń się za nami – zakończył homilię.

Po Mszy św. ks. Lewandowski rozdawał wiernym pamiątkowe obrazki jubileuszowe.

Przypomniał też uroczystość ćwierćwiecza swojego kapłaństwa. – Obchodziliśmy go też na Tamce. Byli moi rodzice. Tata już nie żyje, a mama od 2-3 lat leży w łóżku i wymaga opieki – mówił ze wzruszeniem.

Wierni dziękowali mu za opatrywanie Ewangelii z dnia wspomnieniami z Ziemi Świętej, za śpiewanie Godzinek do NMP oraz wprowadzenie kultu Bożego Miłosierdzia i obrazu „Jezu, ufam Tobie” do parafii zanim jeszcze stało się to udziałem całego Kościoła.

W poniedziałek 25 maja jedenastu żyjących księży obchodzących złoty jubileusz kapłaństwa spotka się w archikatedrze św. Jana na dziękczynnej modlitwie.

Opracowała: Agnieszka Kurek-Zajączkowska